Pierwszy okres tuż po narodzinach dziecka to niesamowicie szybkie zmiany. Kiedy 7 lat temu urodził się mój syn Pawełek wymyśliłam "serię jabłuszkową" - co miesiąc fotografowałam Pawełka z taką ilością jabłek jaka odpowiadała ilości miesięcy jego życia, kilka przykładów z 12 zdjęciowej serii: 1 m-c Paula, 7 m-c Paula, 9 m-c Paula, 10 m-c Paula. Was moi mili zachęcam do zrobienie swoim pociechom przynajmniej sesji noworodkowej (2-3 tygodnie po porodzie) i dla porównania sesji na roczek. To zadziwiające jak w rok dziecko potrafi się zmienić. Jak z maleńkiego ciągle śpiącego szkrabusia zwiniętego w kłębek nasze dziecko zmienia się w radosnego biegającego malucha. Poniżej zamieszczam fragment sesji rodzinnej domowo-studyjnej rodziny z którą jestem praktycznie od ich ślubu. Wspólnie przeżywaliśmy wiele wspaniałych chwil, narodziny Amelki, jej chrzest, roczek, teraz narodziny Wojtusia. Jest więcej rodzin z którymi przez fotografię bardzo się zaprzyjaźniliśmy i które wspominam niezwykle ciepło. Za każdym razem, kiedy wracają do mnie przy kolejnych sesjach czuję ogromną satysfakcję bo jest to potwierdzenie, że to czemu się z takim zaangażowaniem oddaję ma sens. ;)
Wszystkim wspaniałym modelkom i modelom mojej firmy, tym małym i dużym chciałam podziękować za współpracę w tym roku. Będzie mi ogromnie miło jeśli spotkamy się ponownie w Nowym Roku 2011. Szczęścia i spełnienia marzeń Wam życzę na ten Nowy Rok!
;)









jaki mały zielony robaczek :)
OdpowiedzUsuń