Magiczna nadwiślańska sesja z Małgosią i Grzegorzem ;) Część zdjęć powstała w zaciszu domu z dwiema słodkimi kotkami i ... bocianem ;) ale o tym innym razem. Dziś zaprezentuję Wam część plenerową bo wyjątkowo mi się podoba. Ciekawa jestem jak Wam ? Pozdrowienia dla Wołowic! :) Możecie pamiętać Małgosię i Grzegorza ze
zdjęć ślubnych z 2012 roku i z
sesji portretowej Małgosi i jej przyjaciółki Ani w Cafe & Collation.
P.S. Wianek pleciony przeze mnie. Make up wykonała sama Małgosia. ;)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz